Co Ania mówi o sobie, że jest w niej dobre w „Ani z Zielonego Wzgórza” ?

Ania miała dar dostrzegania „dobrej strony” ludzi, a nawet stawania się „pokrewną duszą” dla najmniej prawdopodobnych kandydatów. Na przykład, na początku opowieści szybko zjednuje sobie skorą do ranienia (ale czułą w środku) Marylę Cuthbert, która najpierw chce ją oddać do sierocińca, bo nie jest chłopcem. Inną postacią „trudną do zdobycia” jest Rachael Lynde, ale Ani i to się udaje.

Dziś powiedzielibyśmy, że Ania ma wielkie „umiejętności społeczne”, ale choć ma wpływ na innych, nie jest manipulantką. Uroczy sposób bycia Ani to jedna z jej najwspanialszych cech charakteru, która idzie w parze z umiejętnością postawienia się w sytuacji innych ludzi przed wydaniem osądu.

Kolejną rzeczą, którą Ania wie o sobie, jest to, że rozwija się dzięki bogatej wyobraźni. Potrafi znieść obecne trudności, czytając, recytując wiersze lub po prostu myśląc pozytywnie o bardziej sprzyjających sytuacjach. Swoim umysłem wykracza poza to, co zwyczajne, i tę radość życia przekazuje innym.