„Czułem, jak zamykają się przede mną wykrochmalone ściany zakładu karnego z różowej bawełny”. Co oznacza to zdanie w książce „Zabić drozda”?

Aby w pełni docenić ten cytat, należy najpierw zrozumieć pewien kontekst, który został zatracony w naszym współczesnym świecie, w którym ubrania można prać i nosić.

Kiedy Scout dorastała, większość ubrań należało prasować. Był to gorący i męczący proces, ale uważano, że noszenie ubrań bez zmarszczek jest godne szacunku. Aby ubrania były jeszcze sztywniejsze (a więc jeszcze bardziej odporne na zagniecenia), w procesie prasowania często dodawano krochmal. Ludzie, którzy chcieli dostosować się do społecznych oczekiwań dotyczących „odpowiedniego” ubioru, byli zatem gotowi poświęcić wiele wygody.

Ciotka Aleksandra jest jedną z takich osób. Postrzegając siebie jako matriarchę rodziny Finchów, chce, by młoda Scout dostosowała się do oczekiwanych ideałów „damskiego” zachowania – a to oznacza, że Scout również musi się odpowiednio ubrać. Scout natomiast ceni sobie możliwość swobodnego poruszania się i zabawy, dlatego nosi kombinezony.

Ta różnica zdań na temat „właściwego” zachowania wywołuje konflikt między Scout a ciotką Alexandrą. Kiedy słyszy, że ciotka i Atticus rozmawiają w sąsiednim pokoju, Scout zakłada (nie bez powodu), że po raz kolejny rozmawiają o potrzebie dostosowania się przez Scout do oczekiwanych ideałów damskiego zachowania. Scout komentuje, że czuje, jak „różowe, bawełniane ściany zakładu karnego zamykają się” przed nią.

„Różowa bawełna” reprezentuje wszystkie sposoby, w jakie ciotka Alexandra chce, by Scout dostosowała się i pokazała, że jest dziewczynką z „dobrej” rodziny o uprzywilejowanej pozycji społecznej. Te oczekiwania wydają się „sztywne” dla Scout, która woli przygody i wyśmiewa konformizm. Oczekiwania ciotki Aleksandry są dla Scout jak „zakład karny” lub więzienie, ograniczające jej wolność i dławiące jej niezależność. Różowe” i „wykrochmalone” ubrania reprezentują ideały, które ciotka Aleksandra wyznaje Scout, a które ona sama odrzuca.

” Zabić drozda” – omówienie.

Narratorką powieści Zabić drozda jest Scout, sześcioletnia dziewczynka, która wraz z ojcem, prawnikiem Atticusem Finchem, i bratem Jemem mieszka w Maycomb w Alabamie w czasach Wielkiego Kryzysu lat trzydziestych XX wieku. Jem i Scout, wraz ze swoim przyjacielem Dillem, są zafascynowani swoim sąsiadem, pustelnikiem Boo Radleyem, którego nigdy nie widzieli, ale który wydaje się zostawiać im prezenty na drzewie przed domem.

Kiedy czarny mężczyzna, Tom Robinson, zostaje oskarżony o gwałt na białej kobiecie, Atticus zgadza się go bronić, mimo że oznacza to dezaprobatę, a nawet przemoc wobec niego i jego rodziny ze strony białych mieszkańców Maycomb, z których niektórzy są bliscy zlinczowania Toma. Podczas procesu, którego świadkiem jest Scout, Atticus udowadnia, że oskarżycielka Toma, Mayella Ewell, kłamie, ale Tom i tak zostaje skazany, a później umiera podczas próby ucieczki z więzienia.

Ojciec Mayelli, Bob Ewell, czuje się upokorzony potraktowaniem córki podczas procesu i rozpoczyna kampanię przemocy i zastraszania rodziny Finchów, której kulminacją jest atak na Scout i Jema, przed którym ratuje ich Boo Radley, który (prawdopodobnie) zabija Boba Ewella przez przypadek, ale udaje mu się uniknąć konsekwencji i wrócić do swojego odosobnionego stylu życia.

Jakie są trzy lekcje, których Boo Radley udziela Scout i Jemowi w książce „Zabić drozda”, oprócz tego, że pozory mylą?

W książce Harper Lee „Zabić drozda” Boo Radley uczy Scout i Jema ważnych lekcji o odwadze, miłości i współczuciu. Przyjrzyjmy się, jak to robi.

Boo Radley jest odludkiem, który wydaje się być przerażony otaczającym go światem. Rzadko opuszcza swój dom i rzadko kontaktuje się z innymi ludźmi. Kiedy jednak Scout i Jem są zagrożeni, Boo znajduje w sobie odwagę, by ich bronić. Naraża się zarówno fizycznie przeciwko Bobowi Ewellowi, jak i emocjonalnie, sprowadzając Jema i Scout do domu.

Boo wychodzi poza swoją strefę komfortu, by pomóc dwojgu młodym ludziom w tarapatach, a robi to, ponieważ na swój sposób nauczył się kochać Scout i Jema. Pierwsze oznaki tej miłości pojawiają się, gdy Boo zostawia dla nich prezenty w dziupli drzewa. Widać, że w pewien sposób postrzega ich jako „swoje dzieci” i ta miłość daje mu odwagę, by stawić czoła swoim lękom.

Gdy Scout i Jem zaczynają rozumieć, co Boo dla nich zrobił, uświadamiają sobie, jak wielka jest jego odwaga i miłość, a to daje im przykład do naśladowania. Scout od razu zaczyna podążać za tym przykładem, okazując Boo Radleyowi wielkie współczucie. Scout od dawna bała się Boo, ale jej strach znika natychmiast, gdy go widzi. Dostrzega, że czuje się on bardzo nieswojo, i przejmuje nad nim opiekę, uprzejmie go prowadząc, dbając o to, by czuł się dobrze i by bezpiecznie dotarł do domu. Dla Scout Boo jest teraz osobą, na której bardzo jej zależy; nawet jeśli już nigdy go nie zobaczy, to nigdy się to nie zmieni.

W jaki sposób w „Zabić drozda” przedstawieni są różni ojcowie – w porównaniu do siebie?

To, czego dowiadujemy się od pana Cunninghama, widać przede wszystkim w rozdziale 15, kiedy nakłania mężczyzn, by zostawili Atticusa i Toma w spokoju. Pokazuje, że potrafi postawić się w sytuacji Atticusa. On też nie chciałby, aby jego dzieci znalazły się w pobliżu tego rodzaju przemocy. Wiemy, że jest pracowity i nie weźmie od nikogo niczego, czego nie będzie mógł spłacić. To samo o rodzinie zostało powiedziane w rozdziale 2.

Pana Ewella najlepiej można opisać w jego zeznaniach w rozdziale 17. Oczywiście wiele o tym, jak nisko by się zniżył (próbując zabić dzieci), można się dowiedzieć z rozdziału 29.

O ojczymie Dilla nie mówi się zbyt wiele, poza tym, że wolałby, aby Dill bawił się na dworze, aby on i matka Dilla mogli pobyć razem. Zostało to powiedziane w rozdziale 14.

O panu Radleyu mówi się tylko w pierwszym rozdziale, w którym wyjaśnia się jego powody, dla których odstawił syna na zawsze. Również fakt, że po jego śmierci syn „przejął” tę samą rolę, pokazał, że chciał, aby wszystko trwało także po jego śmierci.

W pierwszym rozdziale książki ” Zabić drozda”, pisarz opisuje ogród, w którym „obficie rosła trawa Johnsona i tytoń królika”. Od kogo pochodzi nazwa trawy Johnsona i jakie są główne cechy charakterystyczne tytoniu dla królików?

W pierwszym rozdziale książki Zabić drozda Harper Lee wspomina o ogrodzie, w którym rośnie trawa jałowcowa i tytoń króliczy. Oto kilka dodatkowych informacji o tych dwóch roślinach.

Trawa Johnsona pochodzi z Afryki i Azji, ale można ją znaleźć na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Najlepiej rośnie na otwartych polach i w podobnych miejscach. Jej nazwa pochodzi od nazwiska pułkownika Williama Johnsona, właściciela plantacji w Alabamie. Johnson zasadził swoją imienniczkę na polach uprawnych w połowie XIX wieku. Jest uważany za chwast ze względu na negatywny wpływ na zwierzęta roślinożerne oraz niekontrolowany wzrost, który powoduje niszczenie upraw.

Tytoń króliczy pochodzi z Ameryki Północnej i podobnie jak trawa Johnson występuje w Alabamie. Po rozdrobnieniu wydziela aromat przypominający klon. W przeszłości był stosowany przez rdzennych mieszkańców Alabamy w celu łagodzenia problemów ze snem i nerwowości. Obecnie jest powszechnie stosowany przez zielarzy do leczenia umiarkowanego bólu. Stosuje się go również jako środek uspokajający w leczeniu nerwowości i niepokoju.

W pierwszym rozdziale książki „Zabić drozda” Harper Lee opisała Dilla jako „kieszonkowego merlina”. Jaki jest sens i znaczenie tego opisu?

W cytowanym fragmencie „Zabić drozda”, nazywając Dilla „kieszonkowym Merlinem”, Scout ma na myśli to, że jest on tak pomysłowy, że wydaje się niemal magiczny. Stwierdza, że „poznaliśmy Dilla jako kieszonkowego Merlina”, przy czym „my” odnosi się do niej i jej brata Jema. Mówi, że głowa Dilla była przepełniona „ekscentrycznymi planami, dziwnymi tęsknotami i osobliwymi fantazjami”. Słowo „kieszeń” odnosi się do niewielkiej postury Dilla i jego bliskości z dziećmi Finchów. Dill jest gotowy do opowiadania fantastycznych historii. Oprócz wymyślania własnych planów, zawsze jest gotów pomóc Skautowi i Jemowi w ich realizacji.

Merlin był nie tylko najznakomitszym magikiem czasów króla Artura, ale także zaufanym doradcą króla. Określenie Dilla mianem Merlina wskazuje również na jego lojalność wobec dzieci Finchów.

Użycie tej aluzji wskazuje również, że młoda Scout znała legendy arturiańskie. Jako dziecko w latach 30. XX wieku prawdopodobnie czytała o Merlinie w Le Morte d’Arthur Thomasa Malory’ego, być może w wersji J. M. Denta ilustrowanej przez Aubreya Beardsleya, która ukazała się w 1893 roku i została wznowiona w 1927 roku. Opowieści arturiańskie zostały również spopularyzowane pod koniec XIX wieku dzięki Sielankom króla Alfreda Lorda Tennysona.

„Zabić drozda” – czy obrona Toma Robinsona była warta ryzyka?

Poza Tomem Robinsonem i jego rodziną, Atticus ryzykował najwięcej, broniąc Toma w procesie o gwałt. Atticus  narażał swoją reputację, szacunek, jakim darzyli go mieszkańcy miasteczka, oraz bezpieczeństwo Scout i Jema, aby zrobić to, co uważał za słuszne. Atticus zdecydowanie uważał, że warto było ryzykować, do tego stopnia, że nawet ochronił Toma przed linczem w noc, kiedy Tom został przeniesiony do więzienia w hrabstwie Maycomb.

Po tym, jak koledzy z klasy szykanowali Scout i Jema za to, że Atticus bronił Toma, powiedział im, że jeśli nie obroni Toma, to nie będzie mógł im mówić, co mają robić i że nie będzie oczekiwał od nich, że uwierzą w słuszność tego, co im powie. Uważał, że Tom zasługuje na sprawiedliwy proces jak każdy inny człowiek, a on był jedynym człowiekiem, który mógł coś zmienić i doprowadzić do uniewinnienia Toma. W rozdziale 11 Atticus mówi, że sumienie podpowiadało mu, że musi bronić Toma.

Atticus ryzykował więc własną moralnością, jeśli nie zdecydował się przyjąć tej sprawy. W końcu, mimo straszliwych konsekwencji, Atticus zrobił wszystko, co w jego mocy. Dlatego też czarni obserwujący proces w wydzielonej części balkonu wstali, gdy Atticus przechodził. Wiedzieli, że wiele poświęcił i że zrobił wszystko, co było w jego mocy, aby uratować Toma Robinsona.

Atticus prawdopodobnie uwierzyłby, że jego wartości moralne i przekonania były ważniejsze niż jego nazwisko czy reputacja, i że warto było zaryzykować obronę Toma Robinsona, aby walczyć z niesprawiedliwością rasową.

„Zabić drozda” – ogólne posumowanie.

Akcja Zabić drozda rozgrywa się w Alabamie na początku lat 30. ubiegłego wieku, w czasach Wielkiego Kryzysu. Powieść jest opowieścią o dojrzewaniu, a także historycznie wiernym portretem małej społeczności Alabamy niecałe 100 lat po zniesieniu niewolnictwa. Główna bohaterka, Scout, opowiada o sobie, swoim bracie i przyjacielu, Dillu, którzy spędzają większość swojego letniego wolnego czasu, próbując wywabić tajemniczego sąsiada z jego domu. Pewnego lata ojciec Scout musi bronić czarnego mężczyzny niesłusznie oskarżonego o napaść przez białą kobietę. Tragedia tej sytuacji staje się jeszcze bardziej przejmująca, jeśli opowiedzieć ją oczami małej dziewczynki. Tytułowy „wyśmiewający się ptak” staje się metaforą tych członków społeczeństwa, którzy nie szkodzą innym, ale próba streszczenia arcydzieła Harper Lee jest prawie niemożliwa, ponieważ lekcje życia są tak mistrzowsko wplecione w gobelin życia małego południowego miasteczka.

„Zabić drozda”- wyjaśnij, jak i dlaczego Harper Lee umieściła w rozdziale 28. jednego samotnego kpiarza.

„Wysoko nad nami, w ciemności, samotny kpiarz wylał swój repertuar w błogiej nieświadomości, na czyim drzewie siedzi, pogrążając się od wrzaskliwego „ki, ki” ptaka słonecznika, przez irytujące „kwauk” sójki, aż po smutny lament „Biedny Will, Biedny Will”.

W pierwszej części rozdziału 28. pani Lee buduje napięcie związane z tym, co ma nastąpić. Scout i Jem przechodzą obok domu Radleyów i rozmawiają o duchach, zjawach i strasznych rzeczach. Scout słyszy, jak samotny ptak śpiewa swoją pieśń. Scena ta przypomina czytelnikowi o motywie niewinności i kpiarza Lee. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że Scout wciąż ma przed sobą lekcję do odrobienia. W dalszej części rozdziału Scout, Jem i Boo Radley stracą więcej z niewinności, którą mieli do tej pory w powieści.

Dlaczego tak ważne jest, że „Zabić drozda” rozpoczyna się od dziecięcych zabaw?

Bohaterami tej powieści są dzieci, a jej autorką jest jedna z nich, która teraz jest już dorosła. Opowiada ona swoją historię i lekcje życia, których nauczyła się w ciągu tych trzech krótkich lat spędzonych w małym miasteczku w Alabamie. Dlatego rozpoczęcie opowieści od dziecięcych zabaw jest bardzo ważne. W ten sposób poznajemy przerażającego Boo Radleya, który pomaga nam zrozumieć, kim jest, czym jest i jakie plotki go otaczają, nie tylko dzięki dzieciom, ale i dorosłym, takim jak panna Stephanie Crawford. Mimo że Boo nie jest głównym bohaterem aż do końca powieści, jest postacią centralną, a przedstawienie go i jego pochodzenia w pierwszym rozdziale ma zasadnicze znaczenie dla jego znaczenia w opowieści.